Tak, oto puszka, aluminiowe zjawisko o wartości liczonej w tonach, gdyż na ukochane złotówki, jednej puszki nie przeliczymy. Tak oto puszka. Stoi. Gdybym się o nią potknął, leżałaby zapewne, uwalniając ze swoich aluminiowych trzewi wygazowane pozostałości dnia poprzedniego.
Tak, oto puszka, stoi.
Niewzruszona taka, aż chciałoby się rzec:
- “Oto puszka!” – tak dumnie a zarazem nikczemnie.
Lecz nie [...]
Słońce można nazwać sadystą i brutalem, wrogiem pijanych i wrogiem skacowanych, skacowanych alkoholem, skacowanych życiem. W zaśmierdziałej klitce, walcząc z tym co ludzie, albo tak zwani ludzie, nazywają “pięknem”, przykleiłem gazety do okien. Bronię się przed tobą sadysto! Bronię się przed tobą ty skurwiałe słoneczko, kujące w oczy, palące skórę, bolące w głowę.
Pigułki przechodzą przez [...]
Już dawno… Bardzo dawno…
Kocham jak dźwięki przenikają moje ciało. Wykręcają dłonie, rzeźbią tułów aż do ekstatycznego bólu. Unosząc się wciąż wolny i wolny znów. Stopy niegdyś tańczące podekscytowane rytmem somnabulicznie poruszają się wciąż i wciąż. Jedno uderzenie serce na dwa bity. I dłonie jak ptaki na wietrze tak bezwględnie tną powietrze. Głaszczą je rozrywając i [...]
Cztery ściany, drzwi, dwa zamki. Fotel, kanapa, telewizor, pod nimi dywan. Wchodzę i włączam radio. Miłość w czasach popkultury to rzecz wtórna. Ludzie uczą się jej z telewizji, nie znają prawdziwej miłości. Czują chemie jak narkotyk, ale nie wiedzą co z nim robić – przez nos, czy dożylnie. Kolorowe szkło mówi im jak mają się [...]
Pożądam tego co nieosiągalne. Czarne pończochy, czerwone pończochy, białe pończochy. Opięte na młodych łydkach, wspinające się coraz wyżej i wyżej, w bezkresne niebo spódnicy, która nie jest przydługa i której nikt nie nazwie przykrótką. Pragnę, chcę, żądam. Nie włączam już telewizora bez strachu, że znowu przypadkiem trafie na program, który zechce mi pomóc. Trzydzieści kanałów, [...]
Leżałem na łóżku, oświetlony żarówką niemego telewizora. Była noc, one są takie monotematyczne, tak jakby media same nakazywały nam, co mamy teraz robić. Seks, seks, seks, seks, jakiś ksiądz, seks, seks. Jakaś perwersja, jeszcze tyle osób na raz nie pragnęło ze mną zbliżenia, pomijając oczywiście jakiegoś księdza, prowadzącego pewnie refleksje na temat wydarzeń dnia dzisiejszego. [...]
Trochę niekomfortowo się poczułem, gdy dotarło do mnie, że uwiera mnie lewy but. Nawigacja działa prawidłowo – wciąż idę w stronę domu. Lewa, uwierana stopa jest chyba cięższa, wciąż znosi mnie na lewo. Pośpieszne badanie kieszeni dowiodło braku jakichkolwiek środków na dojazd nieco mniej męczącym środkiem lokomocji. Mam chęć usiąść na krawężniku. Nie wiem dlaczego [...]
Wszystko się przeobraża w coś. Dosłownie, nie nadążając za światem nie zauważamy tak prostych przekształceń, które nie tyle, że nas otaczają, to jeszcze bezpośrednio dotykają nas namiętnie, muskając po cichu i delikatnie najwrażliwsze miejsca. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do takiego uczucia, że już nawet nie zwracamy nań uwagi. Przykładem tego jest kropla deszczu, która w [...]