Pękam znów… Stara rysa powiększa się. Mnoży w wiele mniejszych, pajęczych matni. Każda dobra myśl wpada w nie i gaśnie.
Czym jesteś duszo? Zadałbym pytanie, gdybym wiedział, że odpowiedź pojawi się bezboleśnie. Czym jesteś, jak bardzo i ile razy? Ile ważysz? Jak wypełniasz? Gdzie mieszkasz? Żwawo poprzez świat, żwawym krokiem, żwawą historią, żwawym pismem i żwawą bezsennością. Żwawe to wszystko, z żwawym spojrzeniem, żwawą istotą i żwawym zapytaniem… Czym jesteś? Dokąd mnie prowadzisz? Wlepiam bezmyślnie [...]