Koniec jest bliski, więc zaczynamy.
Dziś rano, obudził mnie Bóg, nie obdarzył mnie głosem, nie obdarzył mnie tonacją, która porwała by ludzi chcących słuchać, nucić, zawsze pamiętać i wspominać w namiętnych chwilach i uniesieniach. Nie obdarzył…
Wskazówki do przodu, nogi do przodu, przystań, szum morza, splecione palce, łóżko marzeń lekko pofałdowane, nie da się tego naprawić….
Kładziesz się [...]
Niepotrzebne mi kajdany – sam siebie umiem spętać. Doskonale. Mam wprawę w końcu. Uwielbiam drut kolczasty… Ilekroć poczynię wysiłki aby się uwolnić, tyle razy zaciska się on bardziej na mnie. Na ciele, na duszy, obojętnie. Ból pozwala na chwilę jaśniej myśleć i wiem wtedy, że lepiej się nie szarpać, ale mam instynkt zwierzęcia, nie tylko [...]
Zacznijmy od początku, jeżeli państwo chcą… Proszę nie brzdękać! Widzę podwójnie, tyle serce się weseli, że jest was tak dużo.
Trzęsące się ręce?
A komu to przeszkadza? Po prostu nie będę nalewał po brzegi. Wszyscy wypominacie, a ja spokojnie, bez nerwów, TRZĘSĄCĄ SIĘ RĘKĄ, wezmę was za szyję i nie nie nie, nie będę dusił, będę przechylał, [...]