Archives

Archive for Lipiec, 2008

Najlepsza… c.d.

( Osad )

Upadki się zdarzają. Upadki z wysoka czasami są mniej bolesne niż te z bardzo niska, z krawężnika naszej moralności, gdyż z takiego niespodziewanego szoku można dostać czkawki, która potrafi męczyć cholernie długo.

Nie…

Nie podpisuję dni…  nie podpisuję ich…
Zamykam oczy.. uśmiecham się i pozwalam wciskać mi w dłonie małe chmurki…
Małe obłoczki do uszu… lekkim powiewem czasem się dostają… czasem je wpuszczam na małą chwilkę… zawirują, zakołyszą we mnie..a jednak nie zostają.. jeszcze nie potrafię poddać się niebu…
Zamykam oczy… oddycham…niech się dzieje…ale nie ufam,że może być błękitnie- nie ufam…
Nie…

Najlepsza…

( Osad )

Jasny i piękny jest ten  świat. Jasny i piękny o poranku, a gdy wszystko jest takie cudowne, to można przeczuwać, że jednak wieczór może być całkiem inny. I jest.
Dzisiaj nie przyszła, najlepsza kobieta co pieprzy się tylko z najlepszymi. A była tutaj, zawsze kiedy ja byłem i tańczyła gładko, swobodnie, w swoim rytmie w swoim [...]

Nie umiem nie mysleć

( Dno )

Nie umiem nie mysleć, ona same poruszają się w mojej głowie jak tanie dziwki po wielkim mieście. Purpurowy neon przyprawia o ból i schizofreniczny smiech toczącej się puszki jest kroplą do kielicha.
Jak dużo jeszcze musi do niego wpaść?