- Kocham Cię… – Dziękuję za komplement. Czy można sobie wyobrazić większą drzazgę wbitą w mięsień pompujący li tylko krew? Pewnie można, ale nie wtedy, nie tam i nie w tym sercu. Z czasem nieobecnością obrosła materia obca, a i tak szczękościsk rodzi, i ból – o nim słów już nie ma.
Trochę niekomfortowo się poczułem, gdy dotarło do mnie, że uwiera mnie lewy but. Nawigacja działa prawidłowo – wciąż idę w stronę domu. Lewa, uwierana stopa jest chyba cięższa, wciąż znosi mnie na lewo. Pośpieszne badanie kieszeni dowiodło braku jakichkolwiek środków na dojazd nieco mniej męczącym środkiem lokomocji. Mam chęć usiąść na krawężniku. Nie wiem dlaczego [...]