Kiedy przyjdziesz, zapukasz. Zrobisz to cicho, wraz ze swoją wrodzoną czułością i delikatnością, której tak wielu nienawidzi. Zapukasz, poczekasz, aż drzwi się uchylą. Otworzę, usłyszę i otworzę. Będziesz miała łzy w oczach i stać będziesz bez ruchu, czekając jakby na pozwolenie, stać będziesz chwilę, potem wejdziesz i przywitasz. Bez słowa, bez zbędnych gestów, przywitasz i [...]
Czas na ciszę nastał, w pogrobowym stylu, o stylu którym żadna, dzisiejsza modna, gazeta nie napisze. Nastała noc, ciemna tak bardzo, że państwo zapaliło światło by cokolwiek zobaczyć, choć państwo oglądać się nie lubi. Ćma lata przy żarówce. ĆMA, co na wierszu usiadła, skrupulatnie składając skrzydła, jakby czytać chciała. Teraz lata, wiersz się nie podobał. [...]
Pobudki nigdy nie sprzyjały. Ciągle od wielu lat te same czynności: spojrzenie na zegarek, przypomnienie sobie dlaczego wokół taki burdel, ogólna niechęć istnienia i nasunięcie spowrotem kołdry na głowę. Słoneczko, sadysta, kuje w oczy, mówi coś swoim aroganckim szeptem, coś że pora już wstać. Absurd, jak jest, to robie mu na złość do póki nie zacznie [...]
Leżałem na łóżku, oświetlony żarówką niemego telewizora. Była noc, one są takie monotematyczne, tak jakby media same nakazywały nam, co mamy teraz robić. Seks, seks, seks, seks, jakiś ksiądz, seks, seks. Jakaś perwersja, jeszcze tyle osób na raz nie pragnęło ze mną zbliżenia, pomijając oczywiście jakiegoś księdza, prowadzącego pewnie refleksje na temat wydarzeń dnia dzisiejszego. [...]