Kara wymierzona myślami.

Posted on piątek 30 Listopad 2007

Koniec jest bliski, więc zaczynamy.

Dziś rano, obudził mnie Bóg, nie obdarzył mnie głosem, nie obdarzył mnie tonacją, która porwała by ludzi chcących słuchać, nucić, zawsze pamiętać i wspominać w namiętnych chwilach i uniesieniach. Nie obdarzył…
Wskazówki do przodu, nogi do przodu, przystań, szum morza, splecione palce, łóżko marzeń lekko pofałdowane, nie da się tego naprawić….

Kładziesz się na mnie i zlewasz z sufitem, zamykam oczy, duszę łzy, tulę do siebie powietrze…

Jeszcze nikt nie zostawił swoich myśli na ten temat.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla zostawiających myśli:
Łamanie tekstu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nigdy nie będzie wyświetlony. Proszę przemyśleć wszystko zanim cokolwiek napiszesz.

Użyj wielkich guzików (litery), wyedytować tekst.


RSS dla komentarzy tego wpisu | TrackBack URI