„Nie ma nadziei”, „nie ma przeznaczenia”

Posted on sobota 1 Grudzień 2007

Oddycham ciężko. W każdy następny oddech wkładam coraz więcej siły, ale biorę coraz mniej powietrza. Wyglądam czegoś dziwnego w moim życiu, co i tak się nie wydarzy. Owinięty dymem codzienności mrużę oczy i pozwalam płynąć łzom. Głosy w głowie z zwykłym dysonansem toczą wojnę o ostatni skrawek człowieczeństwa. „Nie ma nadziei”, „nie ma przeznaczenia” – co w zamian? Czy jest cokolwiek innego? Zasypiam tylko, gdy tulę się do przeszłości. Przyszłość mrozi krew. zapadam sie w sobie by zasnąć…

Jeszcze nikt nie zostawił swoich myśli na ten temat.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla zostawiających myśli:
Łamanie tekstu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nigdy nie będzie wyświetlony. Proszę przemyśleć wszystko zanim cokolwiek napiszesz.

Użyj wielkich guzików (litery), wyedytować tekst.


RSS dla komentarzy tego wpisu | TrackBack URI