<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="0.92">
<channel>
	<title>Nocne nemezis przemierza ulice w sandałach...</title>
	<link>http://www.nocne.nemezis.org</link>
	<description>Nocne nemezis przemierza ulice w sandałach, tisaja, bruno, pastor, cushu, teksy, jazdy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 19:13:53 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	<!-- generator="WordPress/3.0" -->

	<item>
		<title>zapomnienie&#8230;.</title>
		<description><![CDATA[Wzięłam kilka minut, żeby zatrzeć ślady największej miłości życia&#8230;i nie pomaga..kilka minut to za mało, więc biorę kilka dni&#8230;z ogromną siłą i wiarą zacieram zapamiętale&#8230; Po kilku dniach wciąż nie czuję zmian&#8230;więc chcę jednego: Niech moje słowa wracają do Ciebie, rozpadają się na litery, fruwają dookoła jak piękne motyle, którym zostało ledwie kilka dni życia…a [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/napigule/zapomnienie.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Sennie&#8230;</title>
		<description><![CDATA[Przypilnuj moich snów. Pilnuj by nie śniło mi się, że odchodzisz… Obejmij mój sen i napełnij go swoim zapachem. Nie chcę budzić się ze szlochem, zapuchniętymi oczami, bo śniłam, że Twoja ręka dotykała nie mnie a Twoje usta budziły nie moje pocałunki… Pilnuj moich snów choćbyś był na drugim końcu świata ode mnie… Swoją silną [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/bliss/sennie.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Komplement</title>
		<description><![CDATA[- Kocham Cię… - Dziękuję za komplement. Czy można sobie wyobrazić większą drzazgę wbitą w mięsień pompujący li tylko krew? Pewnie można, ale nie wtedy, nie tam i nie w tym sercu. Z czasem nieobecnością obrosła materia obca, a i tak szczękościsk rodzi, i ból – o nim słów już nie ma.]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/wc-parcie/komplement.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Kuszenie&#8230;</title>
		<description><![CDATA[….bo jestem…z premedytacją ubieram wabiące ciuszki…z premedytacją rozpuszczam włosy…z premedytacją nakładam na twarz maskę kuszących kolorów…przesuwam pomadką po ustach, oblizuję je, uśmiecham się…jestem gotowa. Czuję się wolna. Wychodzę…znacząc drogę zapachem perfum… z premedytacją w wysokich obcasach… Widzę spojrzenia, łowię wzrokiem nieszczęśnika…niech będzie najbardziej pewny siebie, niech będzie najbardziej pożądany przez panie…niech będzie łupem, który strącę [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/zejscia/kuszenie.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Occisor</title>
		<description><![CDATA[Mówisz mi, że jesteś mordercą. Żądnym krwi wszystkich mężczyzn na świecie, mówisz, że każdy z nich powinien błagać, skamleć o litość, której nie uświadczą od Ciebie nigdy. Mówisz mi, że zabić możesz każdego, z zimną krwią i chęcią niszczenia. Szepczesz, że cię to podnieca, otaczając ustami kolejną poziomkę. Mówisz szeptem, że tylko krzywdzimy, myślimy zawsze [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/bliss/occisor.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Ludzie są&#8230;</title>
		<description><![CDATA[&#8230; albo brzydcy, albo źli. A Ty jaka jesteś?]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/osad/ludzie-sa.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Semper in corde meo &#8222;Jozin&#8221;</title>
		<description><![CDATA[Twoje słowa zawierają dużo liter…moje ogrom treści… Już dawno nauczyłam się Ciebie czytać…nawet to, co ukrywasz między wierszami… A Ty dopiero odkrywasz, że międzywiersze istnieją…a pomiędzy nimi jestem ja… Jest taka opowieść, że za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy. A ten ból wyciskający łzy&#8230;to jest brak [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/osad/semper-in-corde-meo-jozin.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Torebka&#8230;</title>
		<description><![CDATA[…bo życie dorosłe jest tak naszpikowane „normalnością”. Dlatego mam tyle torebek a w nich kieszonki i przegródki…jak makijaż, co rano upycham w nich asortyment zasłaniający moje ja. Otoczenie wymusza zachowania a ja jestem dzielnie przygotowana…sumiennie. Nie zaskoczy mnie nic… Uśmiech- proszę bardzo. Szaleństwo…jest i ono. Rozsądek – ależ oczywiście… nooo… i pełno dobrych rad…życzliwych słów. [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/osad/torebka.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Erectus?</title>
		<description><![CDATA[Tak długo i tak wolny trzymam głowę podniesioną i nic nie jest takim jak ja. Lot hen, daleko, w piotrusiową Nibylandię niepotrzebny jak w nosie smark. Tylko mija czas. Krople smutku spadają wciąż. Z chłopięcą wiarą do przodu biegnę, lecę już. Niebieskie oczy szare  stają się. Stoję i wszystko takie same jest.]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/dno/erectus.html</link>
			</item>
	<item>
		<title>Irritus.</title>
		<description><![CDATA[A na fotelu siedzi Ona, zdegustowana i rozczarowana, siedzi ona i nie chce patrzeć, w oczy patrzeć, które widziały, na ręce patrzeć, które dotykały, na człowieka patrzeć, którego kochała. Siedzi zdegustowana na fotelu. A On stoi przed nią, zdegustowany i rozczarowany, stoi i nie chce czuć, zapachu czuć, który podniecał, dotyku czuć, elektrycznego, jej bliskości [...]]]></description>
		<link>http://www.nocne.nemezis.org/osad/irritus.html</link>
			</item>
</channel>
</rss>
