Pusty kubek…

Posted on niedziela 6 Maj 2007

… przyciąga spojrzenie świeżo otwartego oka. Każe wstać i zrobić cokolwiek w powietrzu przesyconym zapachem długiego snu. Na razie usiądę z nogami skrzyżowanym w kostkach, a może lepiej nie… Otwarte drzwi wołają echem wczorajszej burzy, której ślady są wciąż na pościeli. Odwracam wzrok. Co zrobić, aby podnieść się?

Jeszcze nikt nie zostawił swoich myśli na ten temat.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla zostawiających myśli:
Łamanie tekstu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nigdy nie będzie wyświetlony. Proszę przemyśleć wszystko zanim cokolwiek napiszesz.

Użyj wielkich guzików (litery), wyedytować tekst.


RSS dla komentarzy tego wpisu | TrackBack URI