Przebudzenie….

Posted on piątek 25 Styczeń 2008

Budzimy się… budzimy się…Białe ściany, białe ubrania, jasne światło….

Budzimy się….

Huk w głowie.. niejasne wspomnienie….

Cholernie wdzierające się obce pytania…

w mój prywatny potworny huk…

Dlaczego? Po co?

Przez…. pomyłkę…. przez pomyłkę….

Płacz potworny… kobiety z boku…

Nie przekonani…. nie dowierzający….

 

Rozmowy, niekończące się pytania i rady….wszechwiedzących….

Wyczyścić, spisać… rozmawiać…

Czytać… i wierzyć….

…ze wyjaśnione….

Brak samotności… ciągła obecność…

.. i ten spokój jakiś taki…

sztucznie wywołany… wymuszony….

Dziś śpię w końcu sama…

Obolała…

Przecież wszystko jest w porządku…

Jeszcze nikt nie zostawił swoich myśli na ten temat.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)


Informacja dla zostawiających myśli:
Łamanie tekstu odbywa się automatycznie. Twój adres e-mail nigdy nie będzie wyświetlony. Proszę przemyśleć wszystko zanim cokolwiek napiszesz.

Użyj wielkich guzików (litery), wyedytować tekst.


RSS dla komentarzy tego wpisu | TrackBack URI